Pokazywanie postów oznaczonych etykietą owsianka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą owsianka. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 26 maja 2015

Owsianka

Oj, ostatnio Kukinarium się zapuściło...Nie miałam ani weny, ani czasu by gotować i w zasadzie żyłam na białym serze z olejem lnianym (ja biały ser z olejem lnianym mogę jeść na śniadanie, obiad i kolację tygodniami...jedzeniowo miewam czasem fazy kiedy przejawiam zachowania autystyczne;). 
Postanowiłam jednak wziąć się za swoją dietę i ją urozmaicać znów, więc oto jestem z powrotem. 
Na dobry początek to jak widzę mój idealny poranek: praktyka ashtangi, a potem owsianka - najlepsze śniadanie po porannych ćwiczeniach.
Owsiankę przez całe życie traktowałam jako jedno z dań do którego się nie przekonam - paskudną ciapę o nieciekawej konsystencji, wyzbytą jakiegokolwiek smaku, jedzenie dla niemowląt. Jednak tylko krowa nie zmienia poglądów, a jeżeli owsianka wygląda tak to...chyba tylko moje dziecko by jej odmówiło;).






































Owsianka
(porcja dla jednej mocno głodnej osoby)

50 g płatków owsianych (tu błyskawiczne)
300 ml wody
szczypta soli
pół łyżeczki dobrego masła (najlepsze irlandzkie!)
garść borówek amerykańskich 
3 morele
1 goździk i kawałek gwiazdki anyżu
2 łyżki syropu klonowego
uprażone nasionka słonecznika, dyni, siemienia lnianego do posypania


1. Płatki owsiane zalewam lekko osoloną wodą i gotuję na małym ogniu. Gdy woda się zagotuje dodaję masło i pozwalam owsiance pyrkać sobie delikatnie na małym ogniu przez około 4 minuty, aż nabierze gęstawej, kremowej konsystencji.

2. Morele umyłam, pokroiłam w cząstki i podsmażyłam przez chwilę na patelni, dolewając odrobinę syropu klonowego. Morele doprawiłam rozgniecionymi w moździerzu goździkami i anyżem. 

3. Gotową owsiankę podałam z morelami, jagodami z posypką z nasion i syropem klonowym. Eh... jutro rano gotuję taką samą;).