Zawsze gdy mama przyjeżdża z Ukrainy na wakacje czy święta do Polski, proszę ją by ugotowała mi barszcz ukraiński. Tym razem też była tak kochana i zrobiła mi moją ulubioną zupę, a ja zaglądałam jej przez ramię i zanotowałam dokładnie przepis. Ten barszcz jest bardzo gęsty i sycący, pięknie zachowuje kolor buraków. Ja lubię go jeść z pajdą świeżego chleba z chrupiącą skórką, posmarowaną masłem prosto z lodówki.
Z podanych proporcji ugotujecie wieeeelki, sześciolitrowy gar zupy - z racji tego, że to dosyć pracochłonne danie, myślę, że nie warto zawracać sobie głowy mniejszą ilością barszczu. A odgrzewany na drugi dzień też jest pyszny!
Barszcz ukraiński
3 litry buliony warzywnego
1 średniej wielkości pietruszka
1/2 średniej wielkości selera
2 marchewki
1 duża cebula
3 ząbki czosnku
1/2 średniej wielkości kapusty
5 średnich ziemniaków
6 średniej wielkości buraków
1 puszka czerwonej fasoli
5 łyżek oleju
1 kubeczek śmietany 18%
4x ziele angielskie
2 listki laurowe
sól, pieprz
1 łyżka octu spirytusowego
odrobina sosu sojowego
1. Buraki należy ugotować w mundurkach i poczekać aż ostygną. Ostudzone obierz i zetrzyj na tarce o grubych oczkach.
2. Pietruszkę, seler, marchewkę, cebulę, czosnek, ziemniaki pokrój w kostkę, kapustę posiekaj. Warzywa wrzuć do bulionu, dodaj ziele angielskie i liść laurowy i gotuj do miękkości. Jak warzywa są już miękkie, dodaj do zupy fasolę.
3. Na oleju podsmaż starte buraki, jak zaczną bulgotać dodaj do nich śmietanę i zamieszaj. Poczekaj aż buraki zagotują się ponownie ze śmietaną - taką gorącą masę buraczaną przelej do garnka z wywarem i warzywami. Dodaj do zupy łyżkę octu spirytusowego. Tak potraktowane buraki zachowają swój piękny kolor. Dopraw zupę do smaku solą, pieprzem, odrobiną sosu sojowego.
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)